Sitwa PiS, dowody na płacenie internautom za pozytywny i negatywny PR.

Sitwa PiS, dowody na płacenie internautom za pozytywny i negatywny PR.
Głupcy!!! Waszym dzieciom i wnukom /myślę o Polakach/ przyjdzie za niedługi czas wejść w sensie dosłownym w rolę Palestyńczyków na własnej ojczystej ziemi, jeśli nie nastąpi otrzeźwienie z tego amoku tak sprytnie wyreżyserowanego przez masońskie elity.

To wszystko z czym teraz mamy do czynienia to nic innego jak Public Relations z wykorzystaniem duszy słowiańskiej do realizacji obcych celów i obcych interesów na ziemiach polskich.

pis1

Przy władzy mają być mutanty pookrągłostołowe. Formacje, które są odpowiedzialne za wepchnięcie na oślep Polski pod but Brukseli. Formacje polityczne odpowiedzialne za ruinę Polski i degradację Narodu Polskiego.

(Podobne dowody opublikowałem w zeszłym roku na temat PO.)

PiS płaciło firmie powiązanej z kuzynem prezesa. Analiza wydatków PiS z ostatniej kampanii do europarlamentu. Zlecenia warte ponad pół miliona złotych otrzymała w niej wrocławska agencja łączona przez media z rzecznikiem partii Adamem Hofmanem. Zarobiła też firma przyprowadzona przez kuzyna Jarosława Kaczyńskiego – wynika z naszych ustaleń.

pis2 pis3

W czasie kampanii do europarlamentu dwa lukratywne zlecenia opiewające na łączną sumę 550 tys. zł dostała wrocławska agencja Webber & Saar. Jej właścicielem jest grupa Trinity kontrolująca Mennicę Wrocławską (interes na akcji Kain zabił Abla) , w której pracuje żona Adama Hofmana. Rzecznik PiS, którego spytaliśmy o miejsce zatrudnienia jego żony, nie odpowiedział na nasze pytania.

PiS nie zdradza, za co Webber & Saar dostała ponad pół miliona złotych, ale rozmówca z PiS wyjaśnia, że chodziło o kampanię w Internecie, za którą w partyjnym sztabie odpowiadał… poseł Mariusz Kamiński, jeden z najbliższych ludzi Hofmana.

pis4

Ciekawy trop odnaleźliśmy także w fakturach dotyczących lidera lubelskiej listy do PE Waldemara Parucha, profesora kojarzonego z senatorem PiS Grzegorzem Czelejem. Jego start w wyborach zakończył się klęską, mimo że PiS zainwestowało w jego kampanię ćwierć miliona złotych. Duża część tej kwoty – ok. 135 tys. zł – poszła na przelewy dla firmy GC Media House. Jej właścicielem jest pracownica biura senatorskiego Grzegorza Czeleja (jeszcze kilka lat temu udziały w niej miał sam polityk).

Rozmówcy z PiS twierdzą, że człowiekiem, który w ostatnich miesiącach osaczył prezesa, jest także jego kuzyn Jan Maria Tomaszewski. We wrześniu ubiegłego roku Tomaszewski razem z kolegą z TVP Krzysztofem Lenarczykiem założył Fundację Misji Publicznej mającą monitorować działania rządu(ciekawa jest współpraca fundacji z Sorosem i B’n’B).

O jej dokonaniach można powiedzieć niewiele, wiadomo za to, że nieprzypadkowy był wybór jej siedziby. Tomaszewski usadowił się bowiem pod samym nosem prezesa, zaraz za płotem jego żoliborskiej posesji. Fundacja osiadła w tym samym domu, który od kilku lat wynajmowała spółka Srebrna: ostatnio działały tam biura dwóch firm związanych z „Gazetą Polską – która tworzy pro PiSowski PR”.

pis5

Gdy wiosną, jeszcze przed kampanią do europarlamentu, PiS zapowiedziało akcję „Uczciwe wybory” polegającą na monitoringu komisji wyborczych, Tomaszewski z Lenarczykiem, który poza fundacją prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą pod nazwą Kalen, szybko wyczuli pismo nosem.

Opowiada polityk PiS: – Wciskali nam jakieś oprogramowanie, które miało wykazać ewentualne fałszerstwa. Chcieli za nie ok. 100 tys. zł. Umowa została podpisana w Wielki Czwartek. Na Nowogrodzkiej już nikogo nie było, ale Tomaszewskiego tak przypiliło, że Brudziński musiał wysłać kierowcę z umową do podpisu aż pod Ciechanów, gdzie Kostrzewski ma swoje ranczo.

Kolejne zlecenie – tym razem na doradztwo dotyczące spotów wyborczych – firma Lenarczyka zdobyła już w trakcie samej kampanii. PiS zapłaciło za nie 16 tys. zł.

Na pytania dotyczące duetu Tomaszewski-Lenarczyk nie odpowiedzieli ani Joachim Brudziński, ani była posłanka Anna Sikora, która odpowiadała na akcję „Uczciwe wybory”, ani biuro prasowe PiS. Tomaszewski, którego poprosiliśmy o komentarz i pomoc w kontakcie z Lenarczykiem, także nam odmówił.

Mafia PiSowska , należąca do masońskiego układu (jeśli nie wierzycie popracujcie trochę i poszukajcie w necie blogów członków i człońkin lóż masońskich opisujących uczestnictwo M. Kaczyńskiej oraz LiJ Kaczyńskiego w loży B’n’B i Wielki Wschód) rozpoczyna swój marsz po zwycięstwo w wyborach po ,których Polacy obudzą się z ręką w nocniku !

Osoby – z miast, miasteczek i wsi – należące dzisiaj do formacji politycznej PiS czynnie uczestniczyły w procesie wpychania Polski pod but Brukseli. Czy ktoś o zdrowych zmysłach ma teraz uwierzyć, że formacja ta naprawi Polskę dla Polaków?

W Fundacji Batorego (Soros) bardzo jasno została wyłożona doktryna polityczna PiS. Na scenie politycznej ma pozostać PO (Platforma Obywatelska ,zmieni nazwę), PiS (Prawo i Sprawiedliwość) oraz postkomuniści (pod szyldem SLD lub jakimkolwiek innym), bo ich się nie da wyeliminować ze sceny politycznej.

pis6

Stąd te ciągłe ataki naSamoobronę. Straszenie przyspieszonymi wyborami, marginalizowanie na przeróżne sposoby. Przyjęcie retoryki narodowej i udawanie radykałów.

I nie chodzi tutaj w istocie o tą partie. Chodzi o to, aby nie dopuścić do uruchomienia procesu,
w którym przy urnie wyborczej spotkałyby się z sobą dwie wielkie grupy społeczeństwa – całkowicie wykluczeni z częściowo wykluczonymi – bo nastałyby rządy radykałów.

Wykluczonych lub częściowo wykluczonych – z przeróżnych racji, głównie ekonomicznych – mamy już w Polsce prawie 75% Narodu Polskiego. Chodzi więc o to, aby przy urnie nie spotkali się wreszcie Polacy i nie wybrali w końcu rządów polskich!

Fundacja Batorego i Soros nie tylko organizuje debaty polityczne, ale ma ona również swego przedstawiciela w Senacie RP oraz w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego w osobie Marszałka Bogdana Borusewicza. Sitwa i mafia gotowa jest to procesów zbierznych z wydarzeniami na Ukrainie !

Porozumienie Centrum (PC) – dzisiejszy trzon PiS – na posiedzeniu Sejmu RP w maju i 4 lipca 1992 r. ustami swego przedstawiciela wygłaszało peany na temat dobrodziejstw sporządzonego pod stołem, za plecami Narodu Polskiego, zabójczego dla Polski Układu Europejskiego z 16 grudnia 1991 r., sporządzonego w Brukseli. Przemawiało głosem „mędrca” – obok innych im podobnych (również koła RdR) – do innych posłów, aby Sejm RP wyraził zgodę na ratyfikację tego układu przez Prezydenta RP Lecha Wałęsę.

Liga Świata

Reklamy