Węże z Shangri-La: człowiek, który walczył z kultem Synanona i wygrał.

Węże z Shangri-La: człowiek, który walczył z kultem Synanona i wygrał.

(Wszystkie informacje na temat kultu Synanona są staranie ukrywane podobnie jak w przypadku grupy Apokaliptyków)

Paweł Morantz wiedział, że wyznawcy kultu Synanona będą próbowali go zabić. Tylko nie wiedział jak, kiedy i gdzie.

Prawdopodobnie nie znasz Pawła Morantza. Jeśli tak ,to jest to trochę wstydliwe, ale zrozumiałe w czasach totalnej cenzury informacyjnej.

Morantz jest już kultowym adwokatem, który jesienią 1978 roku, został prawie zabity, gdy członkowie kultu Synanona umieścili grzechotnika w jego skrzynce na listy.

Adwokat ten znany jest z walki z kultem Synanona (kult o charakterze fallicznym i waginalnym, praktykujący przemoc, pedofilie oraz manipulacje psychologiczne) ,który dziś jest całkowicie zapomnianym reliktem przeszłości, o co postarali się członkowie tej elitarnej grupy mającej wpływ na rozwój demoralizacji za pomocą psychologii i socjologii.

sanonon3 sanonon4

Warto zauważyć ,że w drugiej połowie 20 wieku, był to jeden z najbardziej niebezpiecznych i brutalnych kultów jakie pojawiły się po długiej przerwie w Ameryce. Przywódcą odrodzonego kultu ogłosił się syjonista i mason Charles Dederich.

Mieszkający przy Pacific Coast Highway Morantz mimo, iż od dnia zamachu minęło prawie 40 lat dalej rzadko opuszcza swój dom w obawie przed zemstą członków kultu, których starał się zniszczyć swoim działaniem .

Morantz jest obecnie kolekcjonerem ma ogromną gablotę wypełnioną antycznymi figurkami i zabawkami związanymi z kultami masońskimi. Głównie są to postacie Disneya i Mickey Mouse .

„Wiele z nich pochodzi z 1930 roku” mówi adwokat.

sanonon7 sanonon6

Morantz porusza się powoli i prawie natychmiast przeprasza za swój niestosowny wygląd. Przez większość swojego życia, wyglądał młodziej niźli mogłaby to wskazywać jego metryka, jednak od dnia wypadku z przystojnego mężczyzny pozostało tylko wspomnienie widoczne na okładkach jego książek.

Moje całe życie to wojna z utopijnymi kultami i szaleństwem ich członków.
Aby zgłębić istotę okultyzmu poprzez dziennikarstwo i prawo oraz tajne bractwa wszedłem w kręgi członków kultu Synanona, Est Moonies, scjentologów i psychoterapeutów wykorzystujących swoich pacjentów.

Idealizm połączył moją drogę z przywódcą kultu Synanona, ta swoista paralela z Dederichem stworzyła w nas rodzaj obsesji ,która napędzała nas do działania przeciwko sobie. To było mocowanie z doskonałością, idealizmem, budowaniem świata opartego na idealnym człowieczeństwie, a to automatycznie wiąże się z istotą kontroli ,która istnieje w każdym tajnym bractwie i stowarzyszeniu.

Pierwszą prawdziwą miłością Morantza było dziennikarstwo śledcze , i był zdecydowany zrobić lukratywną karierę opartą na publikowaniu artykułów i książek opartych na niewyjaśnionych historiach.

sanonon2 sanonon5

Ojciec zachęcał go jednak do studiowania prawa, które stało się jego głównym zawodem.

Być może, gdyby nie studia prawnicze pisałbym jako freelancer dla lokalnych gazet i magazynu Rolling Stone opowiada Morantz.

W połowie 1970 roku, nie było już wątpliwości, że Morantz wpadł do wyjątkowej niszy, w której był niezwykle biegły, zają się bowiem niewygodnym tematem upadku ludzi będących ofiarami tajnych stowarzyszeń i sekt.

Niestety temat jego dociekliwych studiów zamienił się z biegiem czasu w śmiertelne ryzyko.

Pierwszym przypadkiem badanym przez Morantza była walka z zorganizowaną grupą przestępcza w, której uczestniczyli lekarze psychiatrzy skupieni dookoła masonerii.

W 1974 roku, Morantz wpadł na informacje, że z ulic Skid Row zbiera się alkoholików i sprzedaje się ich szpitalom psychiatrycznym. (Uwaga proceder ten jest także praktykowany do dziś w Europie)

Osoby te były trzymane w zakładach psychiatrycznych pod wpływem narkotyków ,aż do momentu rozwarstwienia i niespójności osobowości, w tym stanie obiekty badań mogły bez ryzyka wpadki wypełnić dokumenty ubezpieczenia społecznego Medicare, za pomocą, których psychiatrzy wyłudzali pieniądze poprzez sprzedaż leków potrzebnych w leczeniu pacjentów …

sanonon sanonon8

Tak rozwijał się nielegalny obrót lekami i narkotykami ,który po dwóch latach śledztwa został rozbity przez Morantza. Morantz wygrał także dla poszkodowanych ogromne odszkodowania stając się regionalnym bohaterem.

Jednocześnie, Morantz budował także swoją karierę pisarza.

W 1977 roku odezwał się do Morantza mąż kobiety (Wenecja ,Kalifornia) , którą będziemy nazywać Terry (nie jest to jej prawdziwe imię), która walczyła z bardzo poważnymi problemami ze zdrowiem psychicznym.

Z napadami depresji i paranoi, udała się do kliniki planowania rodziny w poszukiwaniu rozwiązania swoich coraz poważniejszych problemów .

Ponieważ to był tylko zakład planowania rodziny, nie mogli jej tam naprawdę pomóc,jedna z pracujących tam kobiet miał kontakty z grupą Synanon do, której skierowała Terry.

Terry wzięła taksówkę i wprost z kliniki w Wenecji udała się do Santa Monica.

Kiedy Terry przyjechał, wyższej rangi członek sekty zwany Synanites zadał jej trzy pytania.

Po pierwsze, czy kiedykolwiek brała Pani narkotyki i paliła marihuanę , Terry odpowiedział na pierwsze pytanie twierdząco.

Następnie, zadano jej pytanie czy chciałaby uzyskać pomoc u członków stowarzyszenia . Terry znów odpowiedziała twierdząco .

I wreszcie zapytano ją, czy będzie przestrzegać zasad zgromadzenia. Terry znów odpowiedziała twierdząco.

W ten sposób Terry została zrekrutowana, bez świadomości wynikających z tego reperkusji.

„Ogolili jej wszystkie włosy, a potem wzięli ją za rękę i zaprowadzili do kamienicy po drugiej stronie ulicy gdzie zamknięto ją na klucz”

Morantz opowiada mi dalej o praktykach stosowanych przez członków kultu.

Od początku Synanonu w 1958 roku nowych członków płci męskiej za karę bardzo krótko strzyżono.

W latach 60-tych, niektórzy Synanites dobrowolnie golili głowy na znak solidarności. W połowie lat 70-tych było to już obowiązkowe, podobnie jak Wazektomia, aborcji, rozwody i zmuszanie do nałożnictwa. Nałożnictwo z guru sekty miało miejsce od dnia śmierci jego żony w 1977 roku.

Ted mąż Terry udał się do zakładu w Santa Monica, aby ją odnaleźć, dowiedział się od członków Synanonu , że nie wolno jej się z nikim widzieć i rozmawiać.

Wrócił następnego dnia rano i odkrył, że jego żona siedzi już w autobusie jadącym do innej siedziby Synanon w San Francisco. Ted udał się natychmiast do lokalnej policji, gdzie dowiedział się, że nic nie mogą w tej sprawie zrobić, ponieważ Terry jest dorosła i z własnej woli przystała do Synanonu .

Ted starał się zobaczyć z żoną w San Francisco ale ponownie odmówiono mu spotkania. Terry zaś była informowana przez członków Synanonu, że jej mąż nie chce już jej widzieć , i że będzie jej lepiej wsród nowych przyjaciół .

Z kolei jej oprawcy powiedzieli Tedowi, że Terry nie chce mieć już z nim nic wspólnego.

Zdesperowany Ted, aby odzyskać swoją żonę, zaczął pisać listy do lokalnych polityków, policji, i innych wpływowych osób ,które mógłby mu pomóc. Żadna z tych osób i instytucji nie zrobiła nic.

Ted przez przypadek spotkał człowieka, który był sąsiadem Pawła Morantza , od niego dowiedział się o uwolnieniu alkoholików z Skid Row. Oboje pomyśleli, że Morantz ,może pomóc Tedowi w jego sprawie.

„W tym czasie czułem, że moja kariera nabiera rozpędu, mówi Morantz. Otwarłem kancelarię, mój film trafił do telewizji , a moje teksty cieszyły się dużym wzięciem… Nigdy nie myślałem ,że moje życie zmieni się w krucjatę…”

Zrozpaczony Ted powiedział Morantzowi tyle, iż Morantz powiedział mu natychmiast : „Obiecuję, że będędziesz miał ją z powrotem.”

Morantz założył, że wystarczy tylko telefon do departamentu zdrowia, aby Terry została zwolniona z zakładu Synanonu. Był jednak zaskoczony tym, że Synanon pracuje jako licencjonowany zakład zdrowia psychicznego i jako placówka odwykowa dla narkomanów.

Wszystkie próby, podjęte drogami oficjalnymi spaliły na panefce.
Pod przykrywką legalnego zakładu paychiatrycznego Synanon działał bez nadzoru państwowego wprowadzając metody okultystyczne i deprawacyjne w celu pozyskiwania nowych członków.

„Kiedy po wielu godzinach odłożyłem słuchawkę, po prostu wiedziałem, że coś jest nie tak,” powiedział Morantz. „Nie wiem, co, ale wiedziałem, że coś było naprawdę nie tak w tej całej sprawie. Miałem przeczucie , że jest to najważniejsza sprawa w moim życiu.”

Po chwili przerwy dodaje: „…tak naprawdę początek tej sprawy był końcem mojego życia…”

Jak się okazuje, Morantz napotkał już ślady kultu Synanonu ponad dekadę wcześniej.

„Moje pierwsze wspomnienie [z Synanonem ] wiąże się z pobytem w liceum. W 1963 roku bawiliśmy się na plaży w pobliżu, której znajdowała się , Zbrojownia Gwardii Narodowej (w Santa Monica).

Z budynku, który stał się własnością Synanonu dochodziły nas krzyki, odgłosy bicia oraz tajemnicze zdania związane z kodeksem kultu… Przyjaciel Morantza wyjaśnił mu wtedy ,że to Synanon leczy narkomanów… Do dziś słyszę dźwięk tych krzyków , i zastanawiam się ile osób w tym budynku było bitych i wykorzystywanych…

Morantz opowiada mi o swojej misji ratunkowej w 1977 roku . Kult był naprawdę dobry w okradaniu nowych rekrutów z ich pieniędzy. Ale to był tylko wstęp do kreowania z rekrutów psychopatycznych wojowników.

Pod koniec 1970 roku, Synanon był zainteresowany wykorzystaniem zagorzałych wielbicieli, którzy mogli aktywnie przyczynić się wypaczonej społeczności w konkretny sposób.

Synanon był gotowy pozbyć się Terry, ale nie chciał być pociągnięty do jakiekolwiek odpowiedzialności. Więc grupa zażądała zapewnienia na piśmie o nietykalności , zanim wyda Terry. Morantz zgodził się napisać odpowiednie oświadczenie ale zrobił to w wyjątkowo sprytny sposób.

” Skonstruowałem pismo w taki sposób ze Ted zwalniał ich ze wszelakiej odpowiedzialności, podczas gdy Terry i ja mogliśmy pociągnąć ich do odpowiedzialności karnej. Wszystkie strony podpisały porozumienie i Terry została zwolniona. „I to naprawdę wkurzyło Dedericha .”

Morantz pozwał Synanon w imieniu Terry i wygrał 300.000 dolarów odszkodowania. Oprócz ciosu finansowego , taktyka Morantz doprowadziła do regionalnej delegalizacji organizacji za sprawą udowodnionych faktów używania przemocy fizycznej wobec pacjentów .

Ważniejsze dla Morantza było udowodnienie, iż Synanon to niebezpieczny kult, przez ten fakt zdobył sobie wrogów na całe życie.

Członkowie Synanonu zaatakowali w Badger w Kalifornii 11 listopada 1977 roku, gdzie na autostradzie czterech członków bractwa chciało zepchnąć samochód Morantza z drogi. Dederich wysłał też czterech mężczyzn w poszukiwaniu uciekiniera Rona Eidsena (świadek Morantza), grupa uzbrojonych po zęby członków sekty zabiła Eidsena na jego własnym podwórku na oczach żony i pięciorga dzieci.

Morantz zdawał sobie sprawę,że Synanici przyjdą również po niego.

„[Dederich] posiadał na terenie swoich ośrodków radiowęzeł za pomocą, którego przywódca wydawał rozkazy swoim ludziom. Komunikaty te były często rejestrowane aby sympatycy mogli odsłuchiwać je pózniej. Dzięki temu mogliśmy wiele rzeczy udowodnić Dederichowi.”

„Nigdy nie zapomnę pierwszego człowieka, który przyszedł i powiedział mi o prywatnej armii zwanej „imperial marines”, która istniała w szeregach Synanonu.

Morantz przechytrzył Synanonan i jego zespół prawników. Synanon, to znaczy Dederich, nie był zadowolony z porażki oraz odtajnienia formuły kultu.

Przez kolejne miesiące, Synanon będzie eskalować zastraszenie i ponawiać ataki na ludzi spoza ich organizacji. Grupa zawsze manipulowała i wykorzystywała wielu swoich członków , ale w 1970 roku zmanipulowane oddziały rozpoczęły przygotowania do zmasowanego ataku .

Synanon kupił duże ilości broni; wydał na to 300,000 dolarów były to dane FBI z 1978 roku.

O dziwo, przez ten cały czas, lokalne sądy wysyłały dzieci z problemami psychicznymi i z problemami uzależnień do ośrodków prowadzonych przez Synanon.

Jak pózniej odkryto wszystkie dzieci ,które trafiły do ośrodków prowadzonych przez Synanon były wykorzystywane seksualnie.

Doris Gambonini, która była członkiem Synanonu, przyznaje ,że jej mąż Alvin był zaciekle atakowane przez Synanites w 1975 roku ponieważ ten ujawnił pedofilskie praktyki stosowane przez Dedericha.

Point Reyes tygodnik lokalny odpowiada za lokalną krucjatę przeciwko członkom stowarzyszenia. Historia tej krucjaty została opowiedziana w fascynującej książce Light on Synanon (1980) która została napisana przez Dave Mitchella, Cathy Mitchell oraz Richarda Ofshe’a.

W wielu stanach kult był poprostu „ignorowany”, może nie jest to właściwe słowo ,ponieważ niektóre z lokalnych oddziałów policji były zinfiltrowane przez jego członków tak było np. w Marin County

W Los Angeles, politycy zniszczyli Synanon wcześnie bo już w 1960 roku. Dopiero w 1970 roku uwierzono, iż Kult Synanonu jest problemem o zasięgu krajowym. Jedna dekada przyczyniła się do zniszczenia wielu istnień ludzkich , choć było, można tego uniknąć.

Phil Ritter, były członek Synanonu, który próbuje wydobyć z macek kultu swoje córki walczy z żona o prawo opieki nad dziećmi … Kampania Rittera opiera się na oskarżeniu członków Synanonu o praktyki pedofilskie.

W dniu 19 września 1978 roku, członkowie Synanonu próbowali zamordować Phil Ritter na jego własnym podjeździe.

Spędził tydzień w śpiączce, a lekarze myśleli, że może nie przeżyć. Ritter ostatecznie odzyskał przytomność , ale nikt nie został oskarżony o zamach na jego życie.

W dniu 10 października 1978 roku, Morantz otworzył skrzynkę i wsunął rękę do środka, wierząc, że czeka tam na niego oczekiwana przesyłka w rzeczywistości, był to grzechotnik. Wąż ugryzł go. Morantz pobiegł do swoich sąsiadów prosząc ich o pomoc.

Grzechotnik wydaje się trudny do ukrycia w skrzynce na listy, jednak dwóch mężczyzn umieściło go tam bez większego problemu. Sąsiedzi później zeznali, że widzieli samochód krążący wokół bloku Morantza. W tym samym dniu Morantz prosił też policję o ochronę.

Dwaj mężczyźni, którzy ukryli węża, 20-letni Lance Kenton i 28-letni Józef Music skazani zostali na 5 lat więzienia . Dederich uciekł.

Morantz w swojej książce obwinia za zamach zbrojne oddziały Dedericha. Wskazuje także na fakt ,że po nieudanym zamachu Dederich wyznaczył 10 tysiecy dolarów za jego głowę.

Morantz pokazuje mi pudełko kaset magnetofonowych z nagraniami Dedericha. Są one w dużym stopniu maniakalnym zapisem wypowiedzi pseudo pasterza manipulującego swoim posłusznym stadem. Często słychać w nich nawoływanie do przemocy wobec obcych. Dederich podawał nawet adresy domowe swoich ofiar. Niestety wiele kaset zostało zniszczonych.

Od wiele lat muszę mierzyć się z emocjonalnym i fizycznym terroryzmem, który został mi narzucony przez sadystyczny kult.

Zauważmy, że Hollywood zapożyczył wiele form z owej historii czyniąc z bolesnych wspomnień formę popularnej i taniej rozrywki.

„Bruce Willis w filmie Kolor Nocy, otwiera swoją skrzynkę pocztową i atakuje go grzechotnik „.

W 1992 Robert Altman zrobił film w którym wystąpili Tim Robbins, znajduje się tam scena, w której ktoś próbuje zabić hollywoodzkiego producent, umieszczając grzechotnika w jego samochodzie.

Jestem tym już lekko zażenowany.

Oprócz Hollywood do tematu Synanonu przymierzali się również producenci telewizyjni. Jednym z pierwszych miał być film przeznaczony dla stacji ABC, który powstał w 1982 roku, jednakże Synanon szybko uśmiercił ten projekt grożąc producentom filmu procesem sądowym.

Był też film Showtime, który został zatrzymany w procesie rozwoju i nigdy nie został wyprodukowany.

Jak dotąd, historia Synanonu nie zaistniała w telewizji w postaci fabularyzowany lub dokumentalnej.

Ale to nie jest trudno sobie w dzisiejszych czasach wyobrazić. Kult i jego dziwna ewolucja od odwykowej placówki do brutalnego kultu zostanie zapamiętany na długo pomimo prób zatarcia o nim wszystkich informacji.

„Słuchałem tylu jego nagrań, że miałem trudności z usunięciem brzmienia jego głosu z mojej głowy,” mówi Morantz.

Tylko raz, Morantz znalazł się w tym samym pokoju z Dederichem, kiedy wziął udział w rozprawie cywilnej po zamachu na Morantz.

Morantz reprezentował sam siebie podczas procesu cywilnego, stając twarzą w twarz z liderem kultu, który wzywał do jego śmierci.

„To było dziwne … Dederich był przebiegłym socjopatą, twierdził ,że nie kontrolował sytuacji w organizacji. Twierdził również ,że w każdej organizacji znajdzie się kilka czarnych owiec. To co się stało działo się poza moją wolą mówił Dederich podczas procesu…”

” W naszych ośrodkach nic nigdy się nie stało, chyba ,że do tego typu przypadków dochodziło bez mojej wiedzy…ale takich zdarzeń nie pamiętam”

Większość zeznań w sprawie przemocy miało małą wartość dowodową ponieważ nie pochodziły one z raportów policyjnych. Większość dowodów na temat przemocy fizycznej, psychologicznej i gwałtów pochodziła od świadków i od samych pokrzywdzonych .

W jednym z nagrań, które wyszły na jaw Synanon nazwano „Nową Postawą Religijną ” Na taśmie słychać było mówiącego donośnym głosem Dedericha : „Nie zadzieraj z nami. Możesz zginąć i ja o tym zadecyduje”.

W latach 1977 i 1978 Synanon próbował zdobyć wpływy w Waszyngtonie.

Zaczęło się dość niewinnie, z przywódcą Synanonu przyjaźniła się siostra Jimmy’ego Cartera, a także kilka innych wpływowych osób należących do władz politycznych.

Następnie grupa wynajęła powierzchnie biurowe w stolicy kraju, planując stworzyć silną grupę lobbingową. Ale Dederich stał się zbyt arogancki. A wraz z arogancją pojawiło się niechlujstwo i zbytnia pewność siebie.

Synanon przejmował poprzez terror powierzchnie biurowe w Waszyngtonie, przyniesiona z Dzikiego Zachodu mentalności została zauważona przez lokalną prasę, która w krótkim czasie zdobyła ogromny materiał dowodowy.

Synanon do tej pory miał do czynienia tylko z lokalnymi mediami w Marin County, tym razem sekta miała się dowiedzieć, co znaczy potęga prasy w świecie po-Nixonowskiej rzeczywistości.

Reporterzy zapukali do drzwi Synanon w DC i do drzwi samego Dedericha, który wraz z przybocznymi Synanites, zaatakował fotografów i reporterów. W obliczu oskarżenia, Dederich uciekł do Włoch, gdzie ponoć zaczął znowu pić.

Dederich i jego bandyci, zrozumieli, że zrobią najlepiej wynosząc się z Waszyngtonu. Jednakże i tym razem chciwość Dedericha wzięła górę nad zdrowym rozsądkiem. Dederich chciał zwrotu depozytu za wypożyczone nieruchomości. Firma odmówiła, i poszli do sądu.

Kolejny proces sekty był utrudniony ze względu na zniszczenie wiekszości taśm ,których treść była edytowana i nie nadawała się jako materiał dowodowy. Wydaje się, że wiele osób u sterów władzy zadbało aby materiał dowodowy przestał posiadać wartość merytoryczną. Materiał dowodowy przeciwko Dederichowi i sekcie był zbyt ubogi aby udowodnić ,iż sekta terroryzuje każdego kto wszedł z nimi w kontakt.

Sąd uznał ,że Synanon jest organizacją terrorystyczną, jednakże zbyt ubogi i zniszczony materiał dowodowy uniemożliwił skazanie głównego trzonu organizacji.

Od 1980 roku sprawą zają się sędzia Karol Richey, ten sam , który nadzorował aferę Watergate.

W orzeczeniem Richeya z 1984 roku przeciwko Synanon nie przebierał on w słowach, stwierdzając, że przedstawione dowody pozwalają zadać liczne pytania dotyczące nielegalnych operacji finansowych Synanon i stworzyć jasny portret organizacji, która wspiera terror i przemoc.

Synanon nie mógł już ubiegać się o status zwolnionych od podatku, jako organizacja non-profit.

Choć w dalszym ciągu organizacja sprzedaje się w ulotkach promocyjnych jako grupa non-profit działająca w przeróżnych formach terapii odwykowej. Synanon kieruje swoją ofertę do dużych korporacji, produkujących artykuły promocyjne (zapalniczki, ulotki, markowe długopisy, itp). Wszystkie te działania nastawione są tylko na zysk.

Tymczasem Dederich i mała armia na samym szczycie tej organizacji były sowicie opłacana, szacuje się że zysk Synononu wynosił ok. 30.000.000 dolarów w 1980 roku.

Forbes odkrył powiązania sekty z dużymi korporacjami masońskimi takimi jak IBM i Heinz…

Zarabiająca ogromne pieniądze sekta przechodzi w 1991 roku do podziemia tworząc małe fikcyjne firmy.

„W 1991 roku mój syn miał sześć lat. Pamiętam, że pomyślałem wtedy , wreszcie będę mogł odetchnąć. Myślałem , że jestem bezpieczny i że wreszcie zacznę walczyć z traumą emocjonalną …”

Kiedy pytam Morantza czy czegoś żałuje, mówi, że prawie wszystko w tej sprawie jest obosiecznym mieczem. Moja praca i walka z sektami uratowała wielu ludzi jednak nie obyło się bez drastycznych osobistych poświęceń …

„Myślałem, że mam kobietę, że będę się żenić, a potem nie byłem już wstanie zaakceptować innej kobiety”, mówi z bólem Morantz. „Z drugiej strony, gdybym mógł wrócić i zrobić to jeszcze raz to zrobił bym to bez zastanowienia …”

Morantz później poślubił inną kobietę, z ,którą miał dziecko. Jest bardzo dumny ze swojego syna, który pracuje w Jet Propulsion Laboratory, pomagając w konstrukcji łazika Curiosity .

„W pewnym sensie, jestem bardzo dumny z tego co zrobiłem.”. „Wiem, że zrobiłem coś ważnego i wiem, że uratowaliśmy życie wielu ludzi -. Ludzie Ci nigdy nie będą o tym nawet wiedzieć, ponieważ w pewnym sensie zmieniłem bieg tragicznej historii”.

Warto tutaj zwrócić uwagę ,że sekty podobne do Synanonu , dziś przedstawiane są opini publicznej jako stowarzyszenia i fundacje, pomimo, iż należą one do illuminackiego programu 1000 świetlnych punktów. Pro demokratyczne, pro liberalne , pro Chrzesciajańskie … organizacje to sprytnie realizowane programy społecznej deprawacji …

Uważajcie ponieważ wiele powszechnie szanowanych organizacje naprawdę przesiąkniętych jest okultyzmem i masońskimi ideami podstępu!

Liga Świata USA

Reklamy

One thought on “Węże z Shangri-La: człowiek, który walczył z kultem Synanona i wygrał.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s